Boże Narodzenie

Boże Narodzenie

24/12/2019By Furia

Od kilku dni w domu panuje zamieszanie. Bezwęchowiec razem z resztą stada biega i wszystko w domu przestawia, odkurza, pucuje. Nie miałam pojęcia, po co to wszystko robi. Aż do dziś. Bo dziś przywlókł do domu jakieś drzewo, ustawił w kącie, a potem wszyscy na nim coś wieszali i teraz świeci. Fakt, że całkiem ładnie … Read More

Corgi w potrzebie

Corgi w potrzebie

03/11/2019By Furia

Ostatnio mój Bezwęchowiec mi zaimponował. A było to tak, że na forum corgi na Facebooku natknął się na zrzutkę dla potrzebujących corgi. Czyli dla takich, co to chorują ciężko lub przewlekle i potrzebują duuużo człowiekowych pieniążków, żeby móc wyjść na prostą. Bezwęchowiec wziął mnie na kolana, pogłaskał i zapytał: Jak myślisz Furka, trzeba by się … Read More

Sierść, podszerstek oraz kłaczki

Sierść, podszerstek oraz kłaczki

19/10/2019By Furia

Mówi się, że corgi gubią sierść tylko dwa razy w roku. Od stycznia do czerwca i od lipca do grudnia. Hmmm… coś w tym jest. Nie jestem tu wyjątkiem. Moje kłaczki fruwają wszędzie: są na podłodze, w każdym pomieszczeniu, na parterze i na piętrze; są na schodach… na wycieraczkach… na krzesłach… na stołach… na fotelach, … Read More

Nowa karma

Nowa karma

09/09/2019By Furia

Od kilku dni Bezwęchowiec próbuje wrobić mnie w nową karmę. Zupełnie go nie rozumiem, po co? Tamta była zła? Pachniała norweskim łososiem i warzywami. A to nowe coś… nawet ciężko powiedzieć co to jest. Śmierdzi jak ta biała substancja, którą Bezwęchowiec smaruje sobie twarz, zanim zacznie po niej jeździć takim małym nożykiem. No nie da … Read More

Uff, ale gorąco…

Uff, ale gorąco…

18/08/2019By Furia

Uff, ale gorąco… Mój Bezwęchowiec mówi, że jego magiczny przyrząd wskazuje 39 stopni. Nie wiem co to znaczy, ale moje futro powoduje, że ledwo to wszystko znoszę. Tyle na dziś, nie mam sił na więcej…

Zielono mi! Czyli koszenie trawy.

Zielono mi! Czyli koszenie trawy.

03/08/2019By Furia

Mój Bezwęchowiec wpadł na genialny pomysł. Koszenie trawy. No i kosiliśmy. To znaczy on kosił, a ja biegałam w kółko i szczekałam, bo to coś, co jeździ przed Bezwęchowcem hałasuje i okrutnie śmierdzi. No nieważne. W każdym razie efekt jest taki, że trawa jest krótka, pachnie przepięknie, a ja z dwukolorowego Pembroke’a stałam się Tricolor’em. … Read More